
Zakładałam skarpetkę, po chwili poczułam na swojej twarzy szeroki uśmiech - okej, to się jeszcze może zdarzyć, mogłam się np. bardzo zachwycić skarpetką... Leżałam po śniadaniu chwilę, żeby odpocząć, bo się bardzo najadłam i znów przyłapałam się na tym, że się do siebie uśmiecham; to też jeszcze nie było nic takiego nadzwyczajnego. Ale kiedy na lekcji matematyki ze szczęścia nie mogłam usiedzieć na miejscu... Hmm, no to już nie jest normalne. A jednak, to, co wydarzy się już tak niedługo potrafi spowodować, że nie martwię się ani lekcją matematyki, ani innymi bardziej przykrymi rzeczami.
Placebo, dziękuję.
Do zobaczenia jutro, B.

If you want, check also my gallery
--
"Verus amicus amore more ore re cognoscitur." [Vergil]
--
She carries me through days of apathy...
She washes over me...
She saved my life in a manner of speaking...
When she gave me back "the power to believe"
Metro Global Photo Challenge [link]
--
'Amplify brainwaves to condense my thought'
wlasnie nie byłam pewna czy to bedzie dobra decyzja ze zmieniem kolorów
--
I'm visible and yet unseen."
F o u n d e r and A d m i n on
=AnalogShots
Previous Page12345...Next Page